ycie jest pikne - Emmanuel

ycie jest pikne

Emmanuel

{ 12:48, 13 kwiecie 2007 } { Posted in Scenki Ewangelizacyjne } { 0 komentarz(e) } { Link }

Emmanuel

Na podstawie ksiki Daniela Ange "Zraniony Pasterz"
napisa Marcin Nowicki SDB


    Akt 1

Mody czowiek z gow przykryt gazet pi w piworze. Obok niego stoi krzeso, na którym znajduj si miska i rcznik, a dzbanek z wod tu przy krzele. Po chwili modzieniec budzi si. Zaspany i znudzony, zrzuca gazet, przeciera oczy. Powoli wstaje, podchodzi do prowizorycznej umywalki, nalewa wod, myje twarz, bierze rcznik i wyciera si. Zerka do miski. Z widowni wychodzi Pasterz.

Emmanuel- Có to za bazen? Czy to moja twarz? (zrzuca misk z krzesa) Ju nawet sam siebie nienawidz? Najpierw matka- czy mona nazwa j matk? Potem ojciec- ojciec? Tchórz!

Pasterz- Przesta siebie rani!

Emmanuel- Przesta! Jestem wolny, kto ci da prawo do tego, aby mnie poucza? (Pasterz kadzie rk na jego ramieniu) Po co tu przyszede? Kim jeste?

Pasterz- Szukaem ciebie.

Emmanuel- Mnie, przecie mnie nikt nie potrzebuje.

Pasterz- Ja ciebie potrzebuj!

Emmanuel- Odbio ci?! Ja potrzebny? Cae moje ycie mówi mi, "id precz!". A ty mówisz: "jeste potrzebny". Czy nie zauwaye, e uwierzyem w to, e nikt mnie nie kocha?

Pasterz- Ja ci kocham! I naucz kocha!

Emmanuel- Za kogo mnie masz? Za ebraka? Mylisz, e jest mi le? Sam sobie dam rad!

Pasterz- Boli mnie to jak bardzo jeste poraniony. (Wskazuje na napis na koszulce Emanuela: "Born To Loose") To nie prawda. Nie urodzie si eby przegra, ale by ycie w tobie zwyciyo. Urodzie si, aby y, by y aby kocha.

Emmanuel- Czy wiesz co to znaczy y? Dla tych, którym si udao- szczcie, fart, a dla reszty spisanej na strat- bana. Wanie tak! Jedni si rodz pod szczliw gwiazd, a inni nie. Nic si na to nie poradzi. lepy traf i tyle! Tu nie ma miejsca na mio. Tutaj dla nikogo si nie liczysz, nikt nie ma do ciebie zaufania. Cigle kto ci objeda: rodzice, szkoa. Twojej klasie jest wszystko jedno, czy jeste, czy ci nie ma. A kiedy rzucasz wezwanie SOS, ono pada ci na nos, bo nikt nie chce go uchwyci. Zostaje tylko rozpacz, która ci pochania. Kade upokorzenie, pustka, to kolejna kropla rozpaczy doczajca do pozostaych, by ci utopi. Ale to nie ja wybraem ycie, to nie ja powiedziaem chc si urodzi! A wic dlaczego?! Dlaczego mimo wszystko yj?

Pasterz- Mój Ojciec ci kocha i wysa mnie by ci odnale, jak owc która zgina.

Emmanuel- Ale ja nie jestem adn owc.

Pasterz- Jeli nie masz gdzie skoni gowy, jeli zgubie swoj gwiazd, jeli zapomniae o ciece twego serca, jeli rodzina ciebie odrzucia, to tak, to jeste owc która szuka mioci.

Emmanuel- Kim ty waciwie jeste?

Pasterz- Och to duga historia. Jestem pasterzem, to mój zawód i lubi go.

Emmanuel- Jednak nadal nie znam twojego imienia.

Pasterz- Zawsze troch boj si je wyjawi, póki nie zaponie iskra. Moje imi jest tak pikne w ustach Ojca, e serce Mu si ciska, gdy syszy jak si byle jak je wymawia. Ale myl, e zaczlimy by przyjaciómi, wic masz prawo do mojego imienia. Ojciec chcia mnie najpierw nazwa Emmanuel.

Emmanuel- O, to tak jak ja! A wic mamy to samo imi!

Pasterz- To samo.

Emmanuel- Dlaczego Ojciec je zaniecha?

Pasterz- Sdzi, e nie jest do wymowne. I pewnego dnia wymyli: "Emanuelu od dzisiaj bdziesz Jeszua, czyli ten który przychodzi uzdrawia."

Emmanuel- A wic to Ty? Naprawd Ty, jak to moliwe? Tyle razy o Tobie mi mówili. Mówili: "Nie rób tego, Bozia ci ukae." A teraz Ty do mnie mówisz, Ty mnie suchasz, Ty mnie dotykasz i nazywasz przyjacielem.

Pasterz- Przyszedem do ciebie, aby zaprosi ci w podró do krainy mioci. (wychodz)

    Akt 2

Midzy publiczno wchodz ludzie-reklamy rozrzucajc ulotki z reklamowanymi przez siebie towarami. Gono, przekrzykujc si nawzajem zachcaj do kupienia produktów. Na scenie znajduj si: awka parkowa oraz klomb z jedn, jedyn ró. Wchodz Pasterz i Emmanuel. Po chwili reklamujcy ludzie wychodz.

Pasterz- Spójrz jak szefowie show-businesu pragn ciebie kupi. Oni mówi ,e nie jeste dzieckiem Boym ale dzieckiem rzeczy, by w ostatecznoci ciebie sprzeda.

Emmanuel- To prawda, liczy si tylko forsa nie czowiek. I dlatego to absurd, e Ty chcesz mnie nauczy mioci? Nie bd Don Kichotem, nie wygrasz z wiatrakami!

Pasterz- Nie tylko jej nauczy ale i pokaza, e ci którzy mieli j dawa tobie nie otrzymali jej od innych. I dlatego pójdziesz ze mn jeszcze raz wszdzie tam, gdzie ye, gdzie cierpiae, gdzie ci skrzywdzono.

Emmanuel- Zwariowae? To wszystko jest ju skoczone! Po co babra si w bocie? Poza tym boj si! Otworzy rany, przywoa lki! Czy nie lepiej przekreli przeszo tutaj, teraz, jednym pocigniciem rki?

Pasterz- Musz uzdrowi kad ran tam gdzie j zadano. Zej do korzeni, aby uleczy ból, zaradzi zu. Mam swój szczególny sposób uzdrawiania i znam si na tym. Pozwól mi to zrobi? (Emmanuel przytakuje) Czy pamitasz swój dom?

Emmanuel- Tak! Peen krzyku i braku mioci! Bez ojca, dla którego moje przyjcie na wiat byo wielk komplikacj jego ycia!

Pasterz- A matka?

Emmanuel- Nie chc jej zna! Wyrzucia mnie z domu!

Pasterz- Tak jak ty, bya zraniona przez brak mioci. Traktowana jak tania zabawka.
Wchodz ludzie popychajc przed sob kobiet, która po chwili klka.

Osoba 1- To wariatka!

Osoba 2- Jej syn to zodziej!

Osoba 3- Syszaem, e oskaryli go o posiadanie narkotyków?

Osoba 1- Ale syna wychowaa!

Osoba 4- Ona go nie wychowywaa, wyrzucia na ulic. Wyrodna matka.

Osoba 2- Precz z naszego domu! Burdel sobie urzdza, bezwstydnica!

Osoba 5- Jeszcze jakiego Aidsa sprowadzi?

Osoba 3- Wyno si z naszego miasta. Bdziesz dzieci nam tu demoralizowa!!!

Osoba 1- Nawet m od niej uciek!

Osoba 5- Zrobi jej dziecko i zwia. Takiego potwora mu urodzia.

Osoba 4- Pasterzu ukarz j!

Osoba 2- Ona winna jest mierci!

Osoba 3- Pasterzu rozka, a wrzucimy t wariatk na stos!

Osoba 1- Gdzie na stos, dla takiej tylko krzeso elektryczne.

Pasterz- Czy nie syszysz o co ci ludzie j oskaraj? Przecie wród tych oskare s równie twoje. (Emmanuel nic nie mówi, Pasterz podchodzi do ludzi) Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamie? (Pasterz siada na awce, ludzie odchodz, kobieta nadal klczy) A gdzie s twoi sdziowie? Czyby odeszli? Nikt ci nie skrzywdzi?

Kobieta- Nie Panie!

Pasterz- I ja ci nie skrzywdz. Id i nie grzesz wicej. (kobieta wychodzi)

Emmanuel- Czy to bya moja matka?

Pasterz- Teraz rozumiesz, e w sercu tak poranionym zamiast mioci znajduje si nienawi. A przecie to serce przypomina i twoje. To ono zapomniao kocha i boi si jeszcze raz postawi na mio , gdy tyle razy zostao zranione!

Emmanuel- Ale to moja matka!

Pasterz- Masz racj. I dlatego przyszedem na wiat, aby pokaza ludziom jak kocha. Posuchaj historii pewnego Samarytanina? "Pewien czowiek schodzi z Jerozolimy do Jerycha i wpad rce zbójców. Ci go obdarli, pobili i zostawili na wpó umarego. Przypadkiem przechodzi t drog kapan; zobaczy go i min. Tak samo lewi, gdy przyszed na to miejsce i zobaczy go, min. (Pasterz przerywa opowiadanie, Emmanuel siedzi z gow wtulon w doniach)
(Wystpuj na scenie postacie - lalkami poruszanymi przez dwie osoby w maskach, ubranych na czarno. Wchodz na tle muzyki, odpowiedniej dla kadej postaci.)

Posta I- Wchodzi na scen, rozglda si, podchodzi do klombu, z którego zrywa li, przy czym amie jedn, jedyn ró. Wychodzi.

Posta II- Czytajc gazet wchodzi na scen, zerka na publiczno, podchodzi do zamanej róy, przyglda si jej. Macha rk na znak dezaprobaty, odwraca si i wychodzi. (Muzyka milknie a Pasterz kontynuuje dalej swoje opowiadanie)

Pasterz- Szed t drog Samarytanin, gdy zobaczy lecego czowieka wzruszy si gboko, podszed do niego i opatrzy mu rany, zalewajc je oliw i winem; potem wsadzi go na swoje bydl, zawióz go do gospody i pielgnowa go. Nastpnego dnia wyj dwa denary, da je gospodarzowi i rzek: Miej o niego staranie, a jeli co wicej wydasz, ja oddam tobie, gdy bd wraca. (Pasterz milknie a na tle muzyki pojawia si trzecia posta)

Posta III-( Wchodzi w stroju wdrowca, koniecznie z szalem i lask. Po chwili zauwaa ró. Pacze nad ni; wbija swoj lask obok róy i szalikiem przywizuje do niej zaman ró, na poegnanie cauje kwiat. )

Pasterz- Który okaza si blinim tego, który wpad w rce zbójców?

Emmanuel- Ten ostatni, ale ja bym tak samo postpi.

Pasterz- Emanuelu, Emanuelu! Za kadym razem, kiedy ukazywaem ci si, ty Mnie odrzucae od siebie.

Emmanuel- Pasterzu, nigdy nie spotkaem Ciebie.

Pasterz- (wchodz na proscenium, w tym czasie nastpuje zmiana dekoracji; klomb zostaje wyniesiony, a wniesiono sejf, krzeso i dwa taborety) Pamitasz koleg, którego wymiewae, tylko dlatego, e si jka? Pamitasz jak podczas dyskusji z mam nazwae j wariatk, i wychodzc trzasne za sob drzwiami? Czy pamitasz maego Jasia siedzcego na drodze, któr kadego dnia szede do szkoy? Ani razu nie podzielie si z nim swoim umiechem.

Emmanuel- To bye Ty?

Pasterz- Ile razy wyrzdzae krzywd innym, tyle razy uderzae we Mnie. A mimo to przebaczyem ci.

    Akt 3.

Pasterz- Emanuelu chc ci ukaza jak bardzo kocha ci Mój Ojciec. Wiem jednak, e sowo Bóg wywouje w tobie gniew! To ludzie niedouczeni wykrzywili oblicze kochajcego Ojca. (siadaj na awce, wchodzi lektor)

Pasterz- (opowiada tekst z: k 14, 10- 16, nastpnie przerywa, Emmanuel zamylony nad sowami Pasterza) Na tle muzyki wchodz trzy postacie: ojciec i dwaj synowie. Na twarzach maj zaoone maski. Ojciec ma na sobie równie paszcz. Siada na krzele, synowie za na taboretach. Odpowiednio do poszczególnych scen zmienia si muzyka.

Starszy syn- Wstaje, prowadzi taczk, wyciga z niej wiadro, opat, kopie dó, wkada rolin, zasypuje, rk ociera spocone czoo, rolin podlewa wod, przekopuje ziemi, wkada narzdzia do taczki, prowadzi taczk, siada ciko na krzele.

Ojciec- Obserwuje prac syna, gdy j koczy podchodzi wolno do niego, kadzie rk na jego ramieniu.

Starszy syn- Czuje rk ojca, obrusza si, okazuje niezadowolenie z gestu ojca.

Ojciec- Wraca na swoje miejsce.

Modszy syn- Odrabia lekcje, otwiera ksik, zeszyt, pisze, czyta.

Ojciec- Podchodzi do syna, sprawdza jego prac, przeglda zeszyt, kadzie rk na gowie, wrcza mu monet, siada na miejscu.

Modszy syn- Pisze dalej, czyta, coraz czciej spoglda na monet, oglda j, podnosi, obraca, sprawdza jej ciar, próbuje co pisa, lecz widok monety odciga go od pracy, zamyka zeszyt i ksik, oglda monet, patrzy raz na monet raz na ksik, gestem zrzuca ksik i zeszyt na ziemi. Raptownie wstaje z krzesa, podchodzi do ojca, pokazuje na monet, nastpnie wskazuje na umieszczony na scenie sejf.

Ojciec- Podchodzi do syna, chce pooy rk na jego ramieniu, syn j zrzuca, pokazuje na sejf. Ojciec podchodzi do sejfu. Otwiera go i wyciga serce, które nastpnie amie na pó i wrcza synom. Starszy syn kadzie serce przy krzele. Ojciec i starszy syn siadaj na swoich miejscach.

Modszy syn- Maszeruje w miejscu. Nastpnie siada na swoim taborecie.

Kusiciel- Posta w masce czarno-biaej, strój ciemny, przynosi trzy kartony przewizane kokard, pokazuje tak paczki, e syn i widzowie nie widz, i jedna ze cianek kartonu jest otwarta. Stawia je na scenie. Rozpoczyna swój taniec. Bierze jedn z paczek i taczy wokó syna, zachcajc by j kupi, robi to najpierw niemiao, ale coraz bardziej stanowczo. Gdy zauwaa, e syn chce j naby, wskazuje na serce, które syn dosta od ojca,. Gdy otrzymuje jego cz, oddaje paczk i natychmiast powtarza swój taniec z drug paczk.

Modszy syn- Zauwaa przybysza, z zainteresowaniem patrzy na to co robi. Na pocztku nie chce odda serca, ale ostatecznie odamuje jego cz i wrcza przybyszowi. Po zakupie paczki, kadzie j na ziemi i interesuje si nastpn paczk, za któr paci pozosta czci serca.

Kusiciel- Przy trzeciej paczce domaga si pienika.

Modszy syn- Nie ma ju serca, wyciga pieniek i po dugich oporach wrcza go kusicielowi. Spoglda w kierunku ojca.

Kusiciel- Po otrzymaniu pienika natychmiast wychodzi.

Modszy syn- Oglda paczki, zauwaa, e s puste. Wpada w rozpacz, kilkakrotnie wkada rk, rozwizuje wstki, nawet wkada ca gow, zaamuje si.

Pasterz- (kontynuuje swoje opowiadanie z: k 14, 17-32, nastpnie milknie)

Modszy syn- Zerka w kierunku ojca, namyla si, zbiera swoje paczki, i wolno ze spuszczon gow wraca do domu.

Ojciec- Zauwaa syna, wybiega mu na przeciw, chwyta go w ramiona, narzuca na niego swój paszcz, i odprowadza na jego miejsce.

Starszy syn- Zauwaa powrót brata, wpada w zo, podchodzi do niego ojciec, pragnie by przywita si z bratem, syn ukazuje niech, odwraca si do nich plecami.

Ojciec- Nakania starszego syna, który w kocu poddaje si jego woli, w tym momencie ruchem rki woa modszego, caa trójka podaje sobie rce.

Anio- Posta w czarno-biaej masce, w biaej koszuli lub albie, przynosi nowe serce, które ojciec chowa do sejfu. Wszyscy z wyjtkiem Emmanuela i Pasterza schodz ze sceny.

Pasterz- Emanuelu czy zrozumiae?

Emmanuel- To jest mój Bóg, Ten który jest ze mn?

Pasterz- Tak, jak twoje imi, Emanuel- Bóg ze mn!

Emmanuel- Czy naucz si przebacza i kocha tak jak Ty.

Pasterz- Tak jeli przebaczysz tym, którzy ci skrzywdzili.

Emmanuel- To niemoliwe. Tyle razy mnie zranili.

Pasterz- Dlatego zaprowadz ci do mojej wspólnoty, która uczy kocha, przebacza w codziennym yciu, ta wspólnota, to Koció.

Emmanuel- Co? Koció?... To sprawa ksiy i ... forsy.

Pasterz- To miejsce gdzie Ja jestem z tob we wspólnocie z brami.

    Akt 4

Wchodzi grupa ludzi, siadaj w pókole, czytaj (kada po jednym fragmencie): Hymn o mioci ( 1 Kor 13, 1-13.) W trakcie Hymnu Pasterz odchodzi. Emmanuel wstaje z awki i podchodzi do siedzcych.

Franciszek- (wstaje) Jestem Franciszek, zaprowadz ci do mojego miasteczka, sonecznego Asyu.

Emmanuel- A jak tam yjesz?

Franciszek- Czasem razem z Bogiem w zagbieniach skalnych, czasem z maymi brami wdrujc z miasta do miasta. Czasem suchajc ciszy, czasem wykrzykujc Sowo: Pustynia dla Boga. Droga dla Królestwa. Adorowa pociesza- pociesza adorowa, to jest mój rytm mioci.

Emmanuel- Wiesz, to jest to co przeyem z Pasterzem. Chciabym nadal tak y. Powiedz, pomoesz jak starszy brat modszemu.

Franciszek- Nie zatrzymuj nic swojego, aby móg otrzyma caego Boga, który dla ciebie odda siebie caego. (wskaza na dziewczyn, która wstaa i podesza do nich) Patrz, przyprowadziem z Asya Klar, wielk przyjaciók pikna.

Klara- Chciaabym sprawi, aby wszyscy stali si szczliwi. Jestem tak bardzo szczliwa i myl, e jestem ju w niebie, bo tam musi by rado, rado dzieci Boych.
(Wstaje kolejna posta. )

Emmanuel- A ty skd pochodzisz?

Karol- Z gbi pustyni Haggar, gdzie zbudowaem sobie pustelni z kamieni. May bracie nie martw si, gdyby wiedzia jak bardzo sam byem zagubiony. yem w rozwizoci, a potem Jezus wezwa mnie na pustyni, na spotkanie serca z sercem, które trwao cae ycie.

Emmanuel- Jak ci na imi?

Karol- Karol.

Emmanuel- A nazwisko?

Karol- Od Jezusa, to nazwisko nas wszystkich, równie i twoje.
(Wstaje i podchodzi dziewczyna.)

Dziewczyna- Pakaam za ciebie i modliam si, gdy Pasterz tak jak tobie, przebaczy mi, gdy pewnej nocy Boego Narodzenia spotka mnie na schodach i uleczy wszystkie rany mojego dziecistwa. To wito, e dotare do tego miejsca penego wiata.

Emmanuel- Kto wie, gdyby nie ty moe nie byoby mnie tutaj dzisiaj wieczorem?

Franciszek- (przynosi chleb, wokó niego wszyscy si gromadz i modl si, podnosi chleb mówic) To On, to On, to On, który jak chleb przyszed do nas, by nauczy nas mioci. (nastpnie wszyscy otrzymuj kawaek chleba i w milczeniu spoywaj go)

(Emmanuel podchodzi do widowni)

Emmanuel- Dla Niego nikt nie jest na zawsze stracony, nikt nie jest za daleko, nikt nie jest zbyt wielk ruin. Jakie cierniste zarola przeszkodziy Mu by nas dosign? Jeli bdzie trzeba, zejdzie nawet do pieka, ale w kocu nas odnajdzie! Koniec

KONIEC


{ Skomentuj }

{ Poprzednia strona } { Strona 61 z 378 } { Nastpna strona }

O mnie

Strona gwna
Mj profil
Archiwum
Przyjaciele
Mj album zdj

«  Padziernik 2017  »
PonWtoroCzwPiSobNie
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 

Linki

Adonai
opoka
Amen
Jezus
SWE
Lednica
Przystanek Jezus

Kategorie

Duch Swiety
Hymny spotkan mlodych
Jan Pawel II
Malleo Reggae Rockers
Milosierdzie Boze
Muzyka
O mnie
Perelki: Duchowe
Perelki: Jezus
Perelki: Milosne
Perelki: Rodzinne
Perelki: Szczescie
Perelki: Zyczenia
Perelki:Malzenskie
Perelki:Okazjonalne
Perelki:Przyjazn
Perelki:Samotnosc
Piesni do Ducha Swietego
Piosenki religijne
Scenki Ewangelizacyjne
Spiewnik wielkanocny
Spiewnik wielkopostny
Wielki Post
Wiersze
Zdjcia

Ostatnie wpisy

Matko Najwitsza
Jezu Chryste Panie miy
Cierniami uwieczona
Wielki Post
ALBOWIEM CI...

Przyjaciele

Toi.pl | Katalog stron - Jachu.pl | Katalog stron - MiejsceMoje.pl | Darmowe ogoszenia | Czatpol.pl